Chwilówki – jak obronić się przed nieuczciwymi umowami?

Do naszej Kancelarii wielokrotnie zwracają się osoby, które mają kłopoty z zadłużeniem. Zazwyczaj  powodem są tzw. chwilówki , tj pożyczki na krótki termin i z bardzo dużymi kosztami operacyjnymi. Umowy takie zawierają nieuczciwe zapisy, dzięki którym firmy pożyczkowe mogą obchodzić przepisy o maksymalnym oprocentowaniu. Zamiast wysokich odsetek w umowach tych przewidziane są bardzo duże prowizje za udzielenie takiego kredytu. Np. gdy wysokość pożyczki wynosi 10.000 zł, to prowizja za jej udzielenie może wynieść drugie tyle.

Ważne jest, aby zdać sobie sprawę z tego, że takie działania są bezprawne a kredytodawca nie jest uprawniony do arbitralnego ustalania wysokości tych kosztów. Niezależnie od tego czy zobowiązanie było wzięte na 30 dni czy na 3 lata, wszelkie koszty dodatkowe powinny odpowiadać kosztom jakie firma pożyczkowa musi rzeczywiście ponieść, aby przygotować umowę, środki pieniężne i obsłużyć kredyt. Wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu uregulowana jest w art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim, jednak wciąż nie daje to kredytodawcom możliwości dowolnego ustalania wysokości tych kosztów.

Tak wysokie koszty obsługi pożyczek powodują bardzo często powstanie spirali zadłużenia, kiedy to osoba zadłużona zaciąga kolejne kredyty aby spłacić te już istniejące.  Jeśli dojdzie już do najgorszego, i dłużnik przestanie spłacać swoje zobowiązania, to bardzo istotne jest, aby odbierać każdą korespondencję, która zostanie wysłana z firmy pożyczkowej lub z sądu.

Co robić, gdy przyjdzie korespondencja z sądu?

Odłożenie sądowej korespondencji do szuflady wcale nie spowoduje zniknięcia problemu, a jedynie przyspieszy ewentualną egzekucję komorniczą. Po odebraniu nakazu zapłaty, pozwu czy innego pisma sądowego, należy uważnie przeczytać pouczenia zawarte w piśmie i się do nich zastosować. Warto też skonsultować sprawę z prawnikiem, aby ten pomógł przygotować odpowiedź do sądu. W wielu przypadkach możliwa jest skuteczna obrona przeciwko nieuczciwym firmom pożyczkowym.

Co można zakwestionować w takiej umowie?

W przeciągu choćby ostatniego roku udało nam się wielokrotnie wygrać w sporach sądowych z mniej lub bardziej znanymi pożyczkodawcami. Udzielane pożyczki (chwilówki) okazywały się za każdym razem nieuczciwe.  Za każdym razem w wyniku skutecznie podjętej obrony sąd przyznawał nam rację, uznając za abuzywne zapisy dotyczące prowizji czy opłat dodatkowych. W efekcie nasi klienci zostali zwolnieni z zapłaty wygórowanych kosztów dodatkowych, które wcale nie odzwierciedlały poniesionych przez pożyczkodawców wydatków.

Jednak abuzywność to nie jedyny zarzut, jaki możliwy jest w sporach z zakresu roszczeń dot. kredytów. Często bowiem kredytodawcy dokonują cesji wierzytelności na rzecz funduszy sekurytyzacyjnych, które jako nowy wierzyciel składają pozew do sądu. W takiej sytuacji poza analizą umowy kredytowej niezbędne jest zbadanie samej umowy cesji.

Wielokrotnie udało nam się uzyskać dla naszych Klientów korzystne wyroki w sprawach dot. roszczeń z pożyczek. W jednej z ostatnich spraw nasz Klient zawarł umowę pożyczki na kwotę ok 10.000 zł, którą w całości spłacił, natomiast wg pożyczkodawcy do zwrotu po doliczeniu wszystkich opłat miał łącznie ok 19.000 zł. Dzięki skutecznej obronie Sąd w całości podzielił nasze stanowisko i oddalił powództwo. Pożyczkodawca nie składał nawet apelacji i wyrok stał się prawomocny.

Co zrobi sąd?

Zgłosiła się do nas również Klientka, która otrzymała pismo od komornika o wszczęciu egzekucji. Wcześniej nie otrzymała żadnego pisma z sądu. Po zapoznaniu się z aktami komorniczymi okazało się, że egzekucja toczy się na podstawie nakazu zapłaty sprzed prawie 10 lat(!), o którego istnieniu nasza Klientka nie miała wcześniej pojęcia. Na skutek działań podjętych przez Kancelarię nakaz zapłaty stracił moc, i sama egzekucja komornicza musiała zostać wstrzymana. Sprawa rozpatrywana jest obecnie przed sądem rejonowym, który teraz będzie już musiał zapoznać się z całym materiałem dowodowym, aby wydać wyrok.

Należy bowiem zwrócić uwagę na to, że nakaz zapłaty wydawany jest przez sąd czy referendarza sądowego bez dokładnej analizy przedstawionych przez powoda dowodów, a w przypadku elektronicznego postępowania upominawczego, nawet bez weryfikacji tych dowodów w ogóle, gdyż nie są one dołączane do pozwu. W obecnym stanie prawnym, po nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego z 2019 r. sprzeciw od nakazu wydanego w elektronicznym postępowaniu upominawczym skutkuje umorzeniem postępowania (art. 50536 KPC). Natomiast sprzeciw w postępowaniu toczącym się przed sądem rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego, skutkuje uchyleniem nakazu zapłaty i przekazaniem sprawy do rozpoznania wg zasad ogólnych tzn. sąd dopiero teraz dokładnie przeanalizuje przedstawione dokumenty i stanowiska stron, a następnie wyda wyrok (art. 4801 KPC).

Powyższe przykłady wskazują, że zawsze warto podjąć obronę swoich praw, niezależnie na jakim etapie jesteśmy – czy dostaliśmy właśnie pismo od komornika, czy nakaz zapłaty.

Przygotowała Dominika Ruta

 

 

Dlaczego dostałem nakaz zapłaty na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego, jeśli nigdy nie miałem z takim funduszem do czynienia?

Zaciąganie kredytów jest w obecnych czasach powszechne. Niekiedy jednak zapomina się o spłacie rat albo zwyczajnie nie ma się z czego ich zapłacić. Banki często sprzedają wierzytelności, których nie mogą, bądź nie chcą ściągać samodzielnie podmiotom, które profesjonalnie zajmują się egzekwowaniem właśnie takich długów. Fundusz sekurytyzacyjny czy inny podmiot trudniący się tego typu działalnością wstępuje w miejsce banku i staje się wierzycielem – wówczas to on może żądać od osoby która zaciągnęła kredyt lub pożyczkę jej spłaty. W przypadku braku dobrowolnej spłaty fundusz wysyła dłużnikom wezwania do zapłaty, a gdy dług wciąż jest niespłacony, składa pozew do sądu, który następnie wydaje nakaz zapłaty.

Dlatego zamiast banku na nakazie zapłaty widnieje w miejscu wierzyciela fundusz sekurytyzacyjny. Oczywiście otrzymanie takiego nakazu nie jest równoznaczne z obowiązkiem zapłaty. Można bowiem wnieść sprzeciw w terminie 14 dni od otrzymania nakazu i podnieść w nim odpowiednie zarzuty. Terminowe wniesienie sprzeciwu powoduje, że traci on moc i sąd rozpoznaje sprawę w trybie zwykłym – tzn. na rozprawie. Należy pamiętać, że bardzo często właśnie wierzytelności, które sprzedają banki funduszom, są już przedawnione. Okoliczność, że dług jest przedawniony powoduje, że bank lub fundusz nie może dochodzić spłaty swoich należności na drodze sądowej. Dla dłużnika podniesienie zarzutu przedawnienia pozwala na uwolnienie się od spłaty starego zadłużenia. W przypadku otrzymania nakazu zapłaty wystawionego na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego warto skontaktować się z prawnikiem, który oceni czy istnieje możliwość skutecznej obrony.

Co się stanie, jeśli nie odbiorę pisma wysłanego przez sąd? Czy opłaca się nie odbierać poczty?

Często uważa się, że nieodebranie listu skierowanego do nas z sądu, od komornika czy innego organu, skutecznie uchroni nas od jego negatywnych skutków.

W końcu skoro nie widzieliśmy listu, to jak mielibyśmy się zastosować do jego treści np. zapłacić dług? Takie myślenie jest powszechne, szczególnie dla dłużników, którzy przewidując, że mogą dostać nakaz zapłaty z sądu, decydują się nie odbierać korespondencji, licząc, że tym samym sparaliżują sąd i wierzyciela a przez to unikną negatywnych konsekwencji.

Niestety takie podejście jest błędne. Choć przepisy prawa (w procedurze cywilnej) na to wprost nie wskazują, to dwukrotne awizowanie listu doprowadza do tzw. fikcji doręczenia (art. 139 § 1 KPC). Oznacza to, że sąd/nadawca listu uznaje, że przesyłka została skutecznie doręczona (pomimo tego, że w istocie adresat nie zapoznał się z jej treścią) i wywołuje ona takie skutki prawne, jakie wywołałaby, gdyby adresat faktycznie przesyłkę odebrał. Co gorsza dla adresata mimo fikcji doręczenia nie ma on wiedzy o treści przesyły, a tym samym pozbawia się możliwości obrony.

Kodeks postępowania cywilnego reguluje trzy sposoby doręczania listów. Pierwszym z nich jest doręczenie wprost do rąk adresata (art. 133, 135 KPC). Drugi sposób umożliwia dostarczenie listu osobie, która zobowiąże się przekazać list adresatowi, może to być dorosły domownik, administracja domu, dozorca domu, sołtys, o ile nie są jego przeciwnikiem w sprawie (art. 138 KPC). Trzeci sposób to właśnie awizowanie.  Listonosz nie zastając adresata w domu i nie doręczając listu innej osobie, która zobowiąże się ją przekazać adresatowi, pozostawia w skrzynce albo drzwiach tzw. awizo z informacją o miejscu, gdzie można odebrać przesyłkę. Jeśli adresat w ciągu 7 dni nie odbierze listu, listonosz zostawia drugie awizo, które również zobowiązuje do odebrania listu we wskazanym miejscu w ciągu 7 dni. Jeśli adresat nie podejmie przesyłki po drugim awizo, list zostaje zwrócony adresatowi z adnotacją, że nie podjęto go w terminie. Sąd otrzymując zwrócony list, dołącza go do akt sprawy z adnotacją, że został on prawidłowo doręczony (mimo, iż w rzeczywistości adresat nie zapoznał się z jego treścią).

Fikcja doręczenia wywołuje wiele kontrowersji, jednak ma ona na celu usprawnienie postępowania i ochronę wierzyciela przed dłużnikami chcącymi opóźnić postępowanie.  Dlatego najlepiej nie zwlekać z odbiorem listu, a wyjeżdżając na dłuższe wakacje upewnić się, że ktoś będzie odbierał naszą korespondencję, nawet jeśli uważamy, że nie toczy się przeciwko nam żadne postępowanie. Możemy bowiem np. zostać powołani na świadka, a za nieusprawiedliwione niestawiennictwo na rozprawie sąd może nałożyć na nas grzywnę. Również od dnia odbioru listu liczą się terminy na złożenie środka odwoławczego (np. od postanowienia, wyroku, nakazu zapłaty), które zaczną biec nawet wtedy, gdy nie odbierzemy przesyłki po drugim awizo.

Nie należy zatem uchylać się od odbierania listu z sądu. Lepiej odebrać przesyłkę, zapoznać się z jej treścią i udać się od razu do profesjonalisty, który pomoże podjąć w terminie odpowiednie kroki.

Kontakt

Libera i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych Spółka komandytowa

ul. 28 Czerwca 1956r nr 400
61-441  Poznań
tel. +48 790 301 331

Concept Tower
ul. Grzybowska 87
00-844 Warszawa
tel.  +48 22 479 57 76
sekretariat@KancelariaLibera.pl